wtorek, 23 maja 2017

23 maj

Dziś moja pani nie poszła do szkoły i cały dzień leżała w różnych miejscach, które też lubię. To na dywanie w pokoju, to na przedpokoju. Widać chciała się poczuć jak ja! Ale chyba źle się czuła. W końcu wróciła do ludzkiego posłania i bardzo długo spała. W tym czasie moja druga pani powyjmowała rzeczy z półek i porozrzucała je dookoła, tylko po to by wrzucić je z powrotem. Nudna zabawa... Ale wyszła ze mną na spacer! Trochę musiałam na to czekać, ale było ekstra. Potem było już jak zwykle, czeka mnie jeszcze jeden spacerek i miska pysznego makaronu! Ale super.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz